Policjant na dwie zmiany
Gdy wieczorami zeznają świadkowie koronni, ,,spadają’’ inne sprawy, a policjanci sądowi pracują na dwie zmiany.Wszystkie poznańskie procesy gangów dezorganizują pracę sądów i policji. Na salę trzeba doprowadzić nawet kilkudziesięciu oskarżonych. Angażują one tylu policjantów, że nie starcza ich na inne sprawy.Mało tego – w procesach wielkopolskich gangów: ,,Orzecha’’ i wągrowieckiej ,,ośmiornicy’’, zeznają świadkowie koronni, czyli byli przestępcy, którzy w zamian za bezkarność zdradzają szczegóły działalności grupy. Rozprawy z ich udziałem odbywają się popołudniami, w wyludnionym gmachu sądu. W przedświątecznym tygodniu świadkowie koronni zeznawali niemal codziennie. Do godziny 22 i dłużej... Policjanci sądowi pracowali w tych dniach na ,,dwie zmiany’’. Na ,,porannej’’ – bywało, że tylko 12 osób.–W zależności od ilości oskarżonych, których trzeba doprowadzić po południu na salę, pozostali policjanci, przychodzą od rana – mówi Karol Wachowiak, zastępca naczelnika sekcji Policji Sądowej przy KMP w Poznaniu.– Nie mamy ich zbyt wielu. To tylko kilkadziesiąt osób. Nawet, gdyby nie było tych spraw grup zorganizowanych, i tak zwiększa się ilość niewykonanych konwojów. Tym bardziej, że z końcem roku, już od listopada, sądy zgłaszają więcej zleceń. Zazwyczaj jest to 25 - 30 konwojów dziennie. Teraz, przykładowo we wtorek: do południa 12 policjantów wykonało 40 doprowadzeń. Nakazów było 70...
10856 |21178 |2570 |20019 |3269 |14642 |2096 |11315 |6382 |21052 |