www.migell.denma.pl

Olszewski wykorzystał szansę



Przed rozpoczęciem sezonu prezesi Jagi głośno mówili o tym, że będą szukać bramkarza, który mógłby od razu zająć miejsce w bramce. Miał nim być Banaszyński, ale przedłużające się formalności stworzyły szansę Olszewskiemu. Golkiper inauguracyjnym występem pokazał, że może grać w podstawowym składzie. Już na początku spotkania wybronił mocny strzał z rzutu wolnego, a potem parę razy uratował białostoczan przed utratą bramki.
- Jestem zadowolony ze swojej postawy. Dobrze wszedłem w ten mecz. Przy rzucie wolnym wyczułem intencję strzelającego, wyczekałem i zaliczyłem udaną interwencję. Przy kolejnych sytuacjach działałem instynktownie. Po to ciężko pracujemy na treningach, aby podczas meczu nie było momentu zawahania - mówi Andrzej Olszewski.
Przyprawił o ból głowy
Białostockiemu golkiperowi zdarzyła się tylko jedna niepewna interwencja, ale była wynikiem drobnego nieporozumienia z kolegą z linii obrony.
- Piłka szła na aut bramkowy i chciałem ją puścić. Krzyknąłem do Ariela Jakubowskiego, żeby ją zostawił, ale on chyba nie usłyszał. Wyszło z tego niepotrzebne zamieszanie. Lepiej chyba by było, gdybym ją złapał. Następnym razem po prostu tak zrobię. Nie ma po co stwarzać zagrożenia - dodaje Olsza.
Wyjeżdżając do Ostrowca Świętokrzyskiego, Olszewski zapowiadał, iż swoją postawą będzie chciał przyprawić trenera Ryszarda Tarasiewicza o ból głowy i sprawi, że trudno mu będzie zdecydować, kto ma być numerem jeden.
- Jestem zadowolony z postawy Andrzeja. Mówiłem, że szukam doświadczonego bramkarza, który będzie numerem jeden, ale to nie znaczy, że nie ma być rywalizacji. Chcę mieć dwóch równorzędnych golkiperów. I nie rozumiem gdy w takiej sytuacji ktoś się obraża, bo przychodzi mu usiąść na ławce. Broni ten, kto w danej chwili jest w lepszej dyspozycji. Nie widzę powodów, abym miał odsuwać Andrzeja od bronienia - mówi szkoleniowiec Jagiellonii.
Jeszcze nie jest gotowy
Banaszyński wciąż nie podpisał kontraktu z Jagiellonią.
- Wszystko jest już z Jackiem ustalone. Obie strony złożą podpisy na umowie w tym tygodniu - ujawnia Aleksander Puchalski, prezes białostockiego klubu.
Rolę drugiego bramkarza, do momentu podpisania kontraktu przez Banaszyńskiego, pełni Maciej Majewski. Młody zawodnik nie jest jednak jeszcze gotowy do tego, aby wziąć na siebie ciężar gry w II lidze.
- Maciek musi jeszcze dużo trenować, przyszłość przed nim. W chwili obecnej nie udźwignąłby tej presji - przyznaje Tarasiewicz.



21947 |126 |21282 |6512 |5124 |6669 |7794 |17936 |8265 |2191 |