Nieprawdziwy zbieracz?
Mieszkańcy bloku przy ul. Kopcińskiego zostali zaskoczeni wizytą młodzieńca z identyfikatorem fundacji „Gaja”, zbierającego pieniądze na obiady dla sierot z województwa łódzkiego. Miał przy sobie zezwolenie na sprzedaż materiałów poza siecią handlową i... działalność remontową. – Zapomniałem trzeciego dokumentu – tłumaczył speszony. Lokatorzy zastanawiają się, czy przedstawiciel fundacji był prawdziwy.
8279 |17373 |16277 |19939 |9434 |348 |21319 |18415 |13273 |20859 |