Narkotyczna iluzja
16-letni Michał z Wodzisławia Śląskiego nie potrafi wytłumaczyć, jak trafił do narkotykowego biznesu. Do niedawna nie wiedział nawet, że jest jego częścią. – To była dobra zabawa, przynajmniej na początku – mówił policjantom chłopak. Prochy widział na szkolnych imprezach, w dyskotekach. Widywał je często, bo miał dużo czasu na zabawę, a rodzice na wiele mu pozwalali. – Nowocześni starzy – chwalili koledzy. Dziś ci nowocześni rodzice wciąż nie potrafią zrozumieć, jak to się stało, że ich syn będzie odpowiadał przed sądem za handel narkotykami.
3267 |2245 |21241 |10248 |16238 |19512 |5966 |9686 |8305 |14632 |