Energa Stoczniowiec przed drugą rundą rozgrywek
Walka o każdy punkt będzie trwać do ostatniego meczu - powiedział nam Henryk Zabrocki. - Mieliśmy słabszy początek, gdzie pogubiliśmy punkty. Później było już lepiej i jeśli utrzymamy taką formę jak w ostatnim meczu z Podhalem powinno być dobrze. W drugiej rundzie gramy pięć spotkań u siebie i cztery na wyjeździe. Musimy wygrać minimum pięć z nich, a najlepiej sześć, by znaleźć się w czołowej szóstce.
Z zespołem pożegnał się napastnik Alexander Hult, który wrócił do Stanów, by próbować swoich sił w Central Hockey League.
- Będzie nam trochę go brakować, bo teraz nie będę miał pełnych czterech piątek - martwi się Zabrocki. - Być może pojawi się jeszcze okazja zakontraktowania solidnego, wartościowego gracza. Taki na pewno by się nam przydał.
Do pełni sił wracają kontuzjowani wcześniej zawodnicy, i jedynie Piotr Poziomkowski może pauzować trochę dłużej (skręcone kolano). Choroba niestety zmogła też trenera Stoczniowca.
- Przeziębiłem się i biorę antybiotyki, ale mam nadzieję, że poprawi się mój stan przed piątkowym meczem - powiedział nam Henryk Zabrocki.
Energa Stoczniowiec prezentuje się do tej pory znacznie lepiej niż w roku ubiegłym. Są więc realne przesłanki, by wierzyć, że ten sezon będzie dla naszych zawodników dobry. Teraz hokeiści muszą skupić się na drugiej rundzie, by bez nerwów znaleźć się w czołowej szóstce. Później będzie można się zastanawiać, czy stać Stocznię na walkę o wyższe cele.
5395 |16917 |12165 |13628 |4068 |21209 |4363 |266 |9168 |10749 |