Nowi nadzorcy Śląska
Od soboty piłkarski Śląsk ma nową radę nadzorczą. Zmiany były konieczne, bowiem kilka tygodni temu klub stał się formalnie własnością gminy Wro-cław. Teraz funkcjonowaniu WKS-u bacznym okiem przyglądać się będzie aż siedem osób: przewodniczący rady Andrzej Mazur, Włodzimierz Patalas (sekretarz miasta Wrocławia), Piotr Mazur, Michał Ilnicki, Jerzy Gierczak (szef Polskiego Centrum Promocji Miedzi), Wiesław Kalita (zastępca dyrektora wydziału obsługi wrocławskiego urzędu miejskiego) oraz Eugenia Franieczek (radca prawny w magistracie).
– Na razie nie podejmowaliśmy żadnych decyzji. Klubem nadal rządzi więc jednoosobowy zarząd, czyli pan Antoni Kordos. Ustaliliśmy po prostu zasady pracy na najbliższy rok. Zobowiązaliśmy także prezesa do przedstawienia dokumentacji za kończący się właśnie okres. Na jej podstawie zadecydujemy, czy zarządowi zostanie udzielone absolutorium. Podejrzewam, że głosowanie w tej sprawie odbędzie się w drugiej połowie stycznia – zdradza Piotr Mazur, członek rady nadzroczej, który jeszcze niedawno sam pełnił funkcję prezesa Śląska.
– Musieliśmy się także poznać. Przecież to nowa rada i niektóre osoby wcześniej ze sobą nie pracowały – dodaje Antoni Kordos. – Dla mnie cała sytuacja jest nowa. Do tej pory działałem tylko w firmach prywatnych. A Śląsk od kilkunastu dni jest przecież spółką państwową. I w związku z tym pojawia się wiele wątpliwości. Czy obowiązuje nas ustawa o zamówieniach publicznych? A jeśli tak, to jak przeprowadzać transfery? Już znam odpowiedź na to pytanie, ale takich problemów może pojawić się więcej – mówi prezes.
Kibiców jednak najbardziej interesują potencjalne wzmocnienia. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, ewentualne przejście Andrzeja Olszewskiego do WKS-u nie wyjaśni się przed sylwestrem. Stanie się to dopiero w styczniu.
– To po prostu taki okres. Wszyscy wyjeżdżają na święta i noworoczną zabawę. Dlatego w klubach z reguły nie ma osób odpowiedzialnych za podejmowanie najważniejszych decyzji – wyjaśnia Zbigniew Słobodzian, kierownik drużyny, który sam ze znajomymi wybrał się do Czech na narty.
Z Wrocławia nie wyjeżdża za to prezes Kordos. Wniedzielny wieczór spotkał się z... Ireneuszem Kowalskim. Szef Śląska jednak zarzeka się, że piłkarz Wisły Płock nie przejdzie do WKS-u.
– To spotkanie czysto prywatne, przy piwku. My się z Irkiem po prostu dobrze znamy i przyjaźnimy, jeszcze od czasów reprezentacji młodzieżowej, której byłem menedżerem. Zapewniam, że nie ma tematu jego przejścia do Śląska – deklaruje Kordos.
8421 |10843 |3042 |11153 |19876 |21350 |7657 |3878 |3980 |21944 |