www.migell.denma.pl

Niebezpieczna kiełbasa z dzika


Do Centrum Gruźlicy i Chorób Zakaźnych w Gdańsku trafiło starsze małżeństwo z Gdyni z podejrzeniem zakażenia włośnicą. Gdynianie jedli u znajomego w Świeciu „domowego wyrobu” kiełbasę z dzika. Zwierzę zostało upolowane we wrześniu przez myśliwego z Osia w województwie Kujawsko- pomorskim, a kiełbasa rozprowadzono wśród kilkudziesięciu osób. Do dziś 26 wśród nich znalazło się w szpitalach w Bydgoszczy, Świeciu i Gdańsku.

- W takiej sytuacji sanepid ma obowiązek wszcząć dochodzenie epidemiologiczne - mówi Anna Obuchowska z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku. - Musimy odpowiedzieć na pytania: kto, ile, gdzie? Sprawdziliśmy już, że oprócz małżeństwa z Gdyni nikt z Pomorza nie znalazł się wśród ofiar zakażenia. Informację na ten temat przekazaliśmy do sanepidu w województwie kujawsko-pomorskim.
Myśliwy z Osia przedstawił dokumenty świadczące, że upolowany przezeń dzik został przebadany przez weterynarza i poddany przerobowi w zakładzie masarskim. Policjanci podejrzewają, że myśliwy ustrzelił więcej niż jednego dzika i „podłożył” dokumenty przebadanego zwierzęcia.
Włośnica , odzwierzęca chorobą wywołana przez nicienie, może doprowadzić nawet do śmierci zakażonych. Człowiek zaraża się spożywając surowe, mięso i jego przetwory zawierające żywe, otorbione larwy i nie poddane odpowiedniej obróbce termicznej (smażeniu, gotowaniu, pieczeniu). W Polsce najczęstszym źródłem zarażenia jest mięso wieprzowe i dzików.
Stan zdrowia pacjentów gdańskiego szpitala zakaźnego lekarze oceniają jako dobry.



2690 |2355 |19332 |11759 |10652 |10566 |7973 |14672 |17375 |6313 |