Długa droga do własności
Prezydent Ryszard Tur przedstawił mieszkańcom dwa wyjścia: albo poczekają na plan zagospodarowania przestrzennego albo zbiorą oświadczenia od wszystkich lokatorów, że ci akceptują podział terenu zaproponowany przez Wersal Podlaski.
Obydwie możliwości nie dają jednak gwarancji, że akty własności będą jeszcze w tym roku.
– Radni na sierpniowym posiedzeniu mogą znów nie zatwierdzić planu. Nie ma też pewności, że wszyscy mieszkańcy podpiszą oświadczenia. Wychodzi na to, że znów zostajemy na lodzie – denerwują się mieszkańcy.
Ryszard Tur radzi ludziom, by poczekali na plan zagospodarowania. Przypomina, że na terenie między ulicą Pileckiego, a Komisji Edukacji Narodowej są trzy wspólnoty mieszkaniowe, które posiadają wspólne tereny. – Jeżeli któraś z nich chciałaby się ogrodzić, nie dostanie na to zgody – podkreśla Ryszard Tur.
– Wspólne tereny to żaden problem. W umowach jest punkt o służebności przejść i dróg. Nie ma więc mowy o konfliktach. Dlatego warto zbierać oświadczenia – przekonuje z kolei Remigiusz Rogowski, prezes Wersalu Podlaskiego. – Ostatecznie ludzie mogą poczekać do marca. Wtedy upłynie rok od zawieszenia postępowania intencyjnego, z którym wystąpiliśmy do urzędu. To oznacza, że będziemy mogli wydać akty – podkreśla Rogowski.
Więcej w poniedziałek
3384 |3134 |12342 |4909 |12416 |13513 |1887 |21677 |12540 |7689 |