www.migell.denma.pl

Czują się poszkodowani


Nauczyciele, którzy przyłączyli się do ogólnopolskiego strajku 27 maja otrzymali w czerwcu niższe wynagrodzenia. Samorządy prowadzące szkoły nie wypłaciły za dzień protestu. Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego ze Śląska Cieszyńskiego złożyli wnioski w gminach oraz starostwie zawierające m.in. pytanie czy istnieje możliwość, aby nie potrącać żadnej kwoty z strajk. Stanowisko władz jest jednoznaczne. - Musimy się stosować do obowiązującej ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, która mówi, że w okresie strajku pracownik zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze stosunków pracy, ale z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia - przekonuje Sylwester Foltyn, dyrektor Miejskiego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół w Wiśle. - Istnieje jedna możliwość nie potrącania tej kwoty w ramach układu zbiorowego pracy, ale takiego nie podpisaliśmy - dodaje Foltyn. Miasto zyskało na tym niewiele, bo zaledwie ok. 1500 zł. Nauczyciele dostali mniej od 60 do ponad 100 zł. Związkowcy nie są zadowoleni. - Dla nauczycieli to sporo pieniędzy. Nikt ze strajkujących nie żałuje jednak, że strajkował, bo wszyscy robili to z pełnym przekonaniem - uważa Maria Drobisz-Masny, szefowa wiślańskiego ZNP.



3202 |14134 |8494 |10503 |7630 |17613 |823 |2237 |16510 |11888 |