Wojskowy hamulec w Balicach
Gdyby nie wojsko, lotnisko w Balicach już dziś byłoby jednym z najnowocześniejszych w Europie, mogącym przyjmować największe i najcięższe samoloty w najtrudniejszych warunkach atmosferycznych, a podróżni nie tłoczyliby się w ciasnym terminalu. Z ponad 420 hektarów, jakie zajmuje lotnisko, jedynie niespełna 30 ha należy do spółki MPL Kraków-Balice, zarządzającej portem. Reszta jest własnością Skarbu Państwa, w zarządzie MON. Wojsku podlegają m.in. drogi startowa i kołowania. Współpraca cywilów z armią nigdy nie układała się dobrze. Każda inwestycja, nawet poprawiająca bezpieczeństwo, musi mieć zgodę MON. Tymczasem wojskowi wszelkie prace torpedowali.
2862 |9836 |420 |8537 |21764 |3119 |14757 |8428 |13153 |3610 |